netfun blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 6.2008

    Z Stat4U:
    1.motta o inteligencji emocjonalnej
    2.czy mozna zostac egzorcysta nie bedac katolikiem
    3.jak sprawdzic czy jestem opetany?
    4.przybory szkolne z blog 27

    Cholera czego to ludzie googla nie pytają…
    Ciekawe czy test na opętanego sie przydał…
    Przyborów z Blog27 nie mamy, nie tylko szkolnych 

    Filmowa offcourse.

    ANIMACJA:

    1. „Królewna Śnieżka i siedmiu Krasnoludków”
    2. „Pinokio”
    3. „Bambi”
    4. „Król Lew”
    5. „Fantazja”
    6. „Toy Story”
    7. „Piękna i Bestia”
    8. „Shrek”
    9. „Kopciuszek”
    10. „Gdzie jest Nemo?”

    FANTASY:

    1. „Czarnoksiężnik z Oz”
    2. „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia”
    3. „To wspaniałe życie”
    4. „King Kong”
    5. „Cud na 34 ulicy”
    6. „Pole marzeń”
    7. „Harvey”
    8. „Dzień Świstaka”
    9. „Złodziej z Bagdadu”
    10. „Duży”

    FILM GANGSTERSKI:

    1. „Ojciec chrzestny”
    2. „Chłopcy z ferajny”
    3. „Ojciec chrzestny II”
    4. „Biały żar”
    5. „Bonnie i Clyde”
    6. „Człowiek z blizną”
    7. „Pulp Fiction”
    8. „Wróg publiczny nr 1″
    9. „Mały Cezar”
    10. „Człowiek z blizną”

    SCIENCE FICTION:

    1. „2001: Odyseja kosmiczna”
    2. „Gwiezdne Wojny – Epizod 4: Nowa nadzieja”
    3. „E.T.”
    4. „Mechaniczna pomarańcza”
    5. „Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia”
    6. „Łowca androidów”
    7. „Obcy – 8. pasażer Nostromo”
    8. „Terminator 2: Dzień sądu”
    9. „Inwazja porywaczy ciał”
    10. „Powrót do przyszłości”

    WESTERN:

    1. „Poszukiwacze”
    2. „W samo południe”
    3. „Jeździec znikąd”
    4. „Bez przebaczenia”
    5. „Rzeka Czerwona”
    6. „Dzika banda”
    7. „Butch Cassidy i Sundance Kid”
    8. „McCabe i pani Miller”
    9. „Dyliżans”
    10. „Kasia Ballou”

    SPORTOWY:

    1. „Wściekły byk”
    2. „Rocky”
    3. „Duma Jankesów”
    4. „Mistrzowski rzut”
    5. „Byki z Durham”
    6. „Bilardzista”
    7. „Golfiarze”
    8. „Uciekać”
    9. „Wielka nagroda”
    10. „Jerry Maguire”

    DRESZCZOWIEC:

    1. „Zawrót głowy”
    2. „Chinatown”
    3. „Okno na podwórze”
    4. „Laura”
    5. „Trzeci człowiek”
    6. „Sokół maltański”
    7. „Północ – północny zachód”
    8. „Blue Velvet”
    9. „M jak morderstwo”
    10. „Podejrzani”

    KOMEDIA ROMANTYCZNA:

    1. „Światła wielkiego miasta”
    2. „Annie Hall”
    3. „Ich noce”
    4. „Rzymskie wakacje”
    5. „Filadelfijska opowieść”
    6. „Kiedy Harry poznał Sally”
    7. „Żebro Adama”
    8. „Wpływ Księżyca”
    9. „Harold i Maude”
    10. „Bezsenność w Seattle”

    DRAMAT SĄDOWY:

    1. „Zabić drozda”
    2. „Dwunastu gniewnych ludzi”
    3. „Sprawa Kramerów”
    4. „Werdykt”
    5. „Ludzie honoru”
    6. „Świadek oskarżenia”
    7. „Anatomia morderstwa”
    8. „Z zimną krwią”
    9. „Krzyk w ciemności”
    10. „Wyrok w Norymberdze”

    FILM EPICKI:

    1. „Lawrence z Arabii”
    2. „Ben Hur”
    3. „Lista Schindlera”
    4. „Przeminęło z wiatrem”
    5. „Spartakus”
    6. „Titanic”
    7. „Na Zachodzie bez zmian”
    8. „Szeregowiec Ryan”
    9. „Czerwoni”
    10. „Dziesięcioro przykazań”

    Autorytet

    Brak komentarzy

    Zastanówmy się co to w ogóle jest ten autorytet. Zacznijmy od bezczelnej pożyczki z Wiki:

    1. Społeczne uznanie, prestiż osób lub grup bądź instytucji społecznych oparte na cenionych w danym społeczeństwie wartościach.
    2. Osoba lub instytucja ciesząca się uznaniem, mająca kredyt zaufania co do profesjonalizmu, prawdomówności i bezstronności w ocenie jakiegoś zjawiska lub wydarzenia.
    3. W kontaktach międzyludzkich osoba mająca cechy przywódcze, z wysoką inteligencją emocjonalną lub charyzmą.

    Reszte z tamtych pomińmy, można je sobie przeczytać samemu.
    O co mi chodzi? O to że takich osób w praktyce nie ma. Każdy autorytet można obalić, wyśmiać czy w ogóle uznać za świrów tych co uznają danego typa za autorytet. Owszem niektóre osoby mają cechy które warto podziwiać, cenić sobie ich zasługi. Ale nadal są ludźmi i poza tymi fajnymi rzeczami mają też te mniej fajne. To że ktoś czegoś dokonał i coś osiągnął nie czyni go nieomylnym i nietykalnym ubermenschen. Co jednak nie oznacza że deptanie ludzi uznawanych za autorytety za ich życia jest mądre, inteligentne i w ogóle ma sens. Zwłaszcza jeśli podstawy tego deptania są cokolwiek wątpliwe.
    Jeśli idzie o Wałese, to może i był agentem – może i podpisał jakieś papierki, może i na kogoś doniósł. Ale ludzie czy on jeden? Jak sie ma nóż władzy na gardle to sie robi dziwne rzeczy. Czy ktoś taki nie może w końcu powiedzieć Stać Orkiestra i iść obalać system który go zniewolił? A że sie potem tego wypiera – to normalne że ludzie wypierają się rzeczy których się wstydzą. Owszem byłoby miło gdyby każdy miał choć odrobine cywilnej odwagi żeby powiedzieć Tak, to ja.
    Ale jest też to że nie jednego Wałęse za PRL’u chciano urobić na agenta (osoby nie będące Wałęsą też sie dorobiły swoich kartotek jako TW, mimo iż TW nie były, od władza robiła sobie plecki na wszelki wypadek).
    Śmieszy mnie tekst – wyrwano donosy, ale my wiemy jakie dokładnie wyrwano. Więc kiedy je wyrwano? Kto? Wałęsa? Jakiś domorosły obrońca jego z IPN’u? Może ten co je fabrykował strzelił babola i usunął? Może im nie pasowały do legendy i je wyrwali. Może ich nie było a IPN sobie to wymyślił…
    IPN powinien sie zajmować historią nie sensacjami XX wieku. To zostawmy pseudohistorykom z rodzaju Wołoszańskiego. Niech piszą co chcą, ale na boga niech to nie będzie „my wiemy że wyrwali i co wyrwali, ale nie wiemy bo wyrwali”. Kto tam pracuje? Historycy tacy jak Kaczory, Giertych i Żiobro prawnicy? Bez jaj.

    Wędzą się ludziki.
    Nie lubie się opalać, nie lubie leżeć plackiem na słońcu i się wędzić. Nie cierpie solariów i ogólnie nie przepadam za opalenizną powstałą podzczas plackowania. Moja opalenizna naręczna powstała podczas chodzenia po słońcu i jest w pełni przypadkowa :P I nie dotyczy twarzy – po to wymyślili czapki :P
    Owszem rozumiem opalić na plaży gdy się tapla w bajorku/morzu/łotewa. Ale opalić się leżakując jak wór kartofli? Toć bym chyba zeszła z nudów. Czytać w pozycji na placek nie lubie więc odpada :P Spanie nie jest zalecane.
    Jednym słowem – zamiast plaskacza walić na leżaku/ręczniczku weż pospaceruj polaku duży/mały. Zdrowsze.
    Bo słońce nie jest złe, zły jest nadmiar słońca :P

    Zacznijmy od tego skąd właściwie KAI wiedział o przeprowadzonym zabiegu? Wróżke wynajeli? Co biskupi mają do gadania w kwestji mania dzieci, aborcji itp to każdy wie – nic nie mają.
    Zacznijmy od najważniejszego – to czy ona została zgwałcona, czy też było w tym więcej jej zgody to inna para kaloszy.
    To 14 letnia dziewczynka, jej wiedza o seksie i rozmnażaniu zapewne jak u większość 14 latek pochodzi z gazetek i dyskusji z koleżankami. 14 letni chłopcy w tym wieku czasem miewają już praktyke i takie naiwne średnio świadome 14 latki (a i młodsze) są im pod ręke. Dalej – praktyka nie równa sie wiedza, więc taki 14 letni Don Juan nie wie że trzeba użyć gumki. Bo i skąd.
    14 letnia dziewczyna zaciągnięta do łózka pod pretekstem przytulanek albo nie powie nie albo powie je o pare minut za późno.
    A potem klops. Teksty gdzie była matka, są bezsensu. 14 latki zwykle same już sie poruszają po świecie, wina motki to tylko to że nie uświadomiła córki na te wszystkie współczesne problemy związane z rozrodem. A to wina Tabu jakie ciąży na seksie jako takim. I tego że antykoncepcja to słowo nieznane dla nadal sporej grupy ludzi.
    Co dalej – jest już po. Więc Katole powinni się zamknąć i oddać modłom czy co tam zwykle robią katole kiedy akurat nie manifestują przeciw aborcji/antykoncepcji/homoseksualistom/i czego tam oni jeszcze nie lubią. Dziewczyna chciała, podpisała i to jej zrobili ten zabieg nie mamusi. A że zmieniała zdanie… sorry dorosła kobieta zmieniała by zdanie nieraz gdyby ją zasypano sms’ami i obraźliwymi komentarzami, w prasie, w necie i na forach.
    Prokuratura powinna się zabrać do roboty – skąd fanatycy mieli jej dane osobowe? Skąd mieli informacje o miejscu gdzie ma sie odbyć zabieg. Skąd w ogóle wiedzieli o niej?

    Dla wszystkich odpisujących – Jestem Kobietą Nie Facetem.

    Tyle rozgrzewki czas na meritum sprawy. Przedewszystkim możecie mi powiedzieć dlaczego ludzie tak lubia sie obrażać na cudze widzimisię? Np. nie lubie jakiejś kapeli, opisze to – stado obrażonych, bo ja nie mam racji bo tak. Bo sie nie znam.
    Opiszesz coś co ci sie w jakiejś religii nie podoba – twojej, cudzej – skomentujesz artykuł prasowy, skandal jakiś tam – zawsze wylezie jeden z obrażonymi uczuciami religijnymi…
    Czy ludzie naprawde mają aż takie słabe te swoje poglądy, przekonania, fascynacje że sie muszą obrażać na każde słowo na nie? Owszem ja rozumiem że można napisać – sorry ja sie nie zgadzam bo tak tak, a nie odrazu wyskakiwać z ciężkimi działami. Akurat ciężko obrazić czyjeś uczucia religijne albowiem to jest sprawa hmm prywatna i większość ludzi obraziło by się na jakieś wyjątkowo wulgarne rzeczy typu – oblanie moczem świętego obrazka czy podobne. Ja jakbym miała sie zachowywać tak jak ci biedni z słabymi poglądami to musiałabym sie obrażać na każdy papierek/śmieć na chodniku bo jako że Boga utożsamiam z Przyrodą…. to taki papierek to obraza boskiego majestatu :P
    Bez jaj :P

    Mr Nevermind (zaiste trafna ksywka dla kogoś kto za wiele nie myśli samodzielnie):

    „Co do JPII Wielkiego.
    Nawet szkoda mi słów na to jak bardzo sie mylisz.”

    To po cholere tyle napisałeś?

    „Zapewne jesteś ateistą.”

    Nie orzeszku wyznawcą judaizmu reformowanego. Ale dla ciebie to pewnie to samo.

    „Nie pisze teraz jako ktoś kto ma Jana Pawła II za autorytet…a może i po części.”

    No to jak w końcu masz go czy nie masz? Weźsie facet zdecyduj.

    „Ale jako ten co wie jak wiele ten człowiek znaczył dla niemal całego świata.”

    Tak pod warunkiem że twój świat zaczyna się i kończy w Watykanie i Polsce i garstce krajów z ostra propagandą katolicką. Wszędzie indziej na świecie mają inne problemy.

    „Jego mądre myśli i motta pomagają nawet mi. Gdzieś na którymś zeszycie mam podane jego słowa czym jest miłość.

    Zaiste ja sobie to powyższe też napisze na jakimś zeszycie. Chyba napisane nie podane, chyba że podajesz słowa na zeszytach.

    „Rozumiem, że odcinanie się od kultu Jana Pawła II i krytykowanie tego kultu może być zadziwiające czy oryginalne.”

    Raczej przejawem inteligencji. Jako żydówka nie uznaje kultu ludzi jakichkolwiek więc to chyba logiczne że kult JP2 też mi nie leży.

    „czyli jak czynić cuda nie ruszając się z fotela, spacerując po górach, machając, defilując, uśmiechając się dobrotliwie”
    Nie ruszał się z fotela, ale spacerował po górach czy defilował?
    Boże…”

    Co jest skomplikowanego w tym że większość czasu spędzał w fotelu ale czasem też szedł na spacerek w góry, machał, defilował i usmiechał się. Podejrzewam że część tych rzeczy robił jednocześnie. Poza siedzeniem w fotelu i spacerami po górach, ale średnio inteligentny szympans by sie tego domyślił.

    „Jeśli uważasz, że nie robił nic dla świata czy dla naszego kraju (przed i po rozpadzie ZSRR) to po prostu czuj się potępiony.”

    A Co Takiego Konkretnego Zrobił? Poza paroma defiladami i duchowym wsparciem. Skakał przez płot? Obalał osobiście komunizm? Normalnie czuje się cholernie potępiona, wręcz stępiło mnie totalnie.

    „pisanie na pokaz”

    Ehm takie jedno, skoro pisze bloga i ten blog nie jest ukrywany przed światem na moim domowym komputerze to raczej pisze na pokaz :P

    „Kompletnie nie szanujesz tego kim On może być dla wielu ludzi.”

    No ba. I krzyży, obrazków świetych i masy innych dewocjonaliów też nie. A pewnie czymś są dla wielu ludzi.

    „Dla mnie jest autorytetem i wzorem do naśladowania, ale dla wielu ludzi, którym pomógł w sposób szczególny jest prawdziwym Ojcem i niezaprzeczalnie Świętym.”

    Dorośnij. O ile mi wiadomo to on by mógł być raczej twoim dziadkiem, a o świętych nic nie wiem.

    „Nie musisz mieć takie stosunku do niego jak wieluuu(szkoda mojego czasu na pisanie miliardów „u”) ale przynajmniej nie pisałbyś o czymś tylko dlatego by mieć notkę sławną i oryginalną.”

    Miliardów? Facet Miliardy ludzi nawet nie wiedza jak rozszyfrować to JP2 :P Dlaczego mam nie pisać? Katole zabronili?

    Niemalże boli. Ja rozumiem wiele – w wielu przypadkach aborcja to faktycznie przesada, bo mnie sie wpadło i mnie sie nie chce. Są jednak przypadki – takie jak przypadek tej 14 letniej zgwałconej dziewczynki – gdzie jest niezbędna. Dla niej ciąża to nie tylko problem psychiczny – 9 miesięcy z pasożytem w srodku – ale i fizyczny, dziewczyna to jednak dziecko jeszcze i taki stan jej po prostu szkodzi. Ale nie płód jest najważniejszy, co z tego że matka może umrzeć bądź ciężko przechorować. Ksiądz i armia dewot dzieci widać nie mają (z księdzem nic nie wiadomo, może mieć), więc nie rozumieją.
    Może skoro tacy chętni to niech któraś urodzi dzieciaka za te dziewczynke?
    Tak czy siak sprawa jest prosta – głupota księżulka i dewot kwalifikuje sie na prokuraturke. Za co? Raz że wtrącając sie w nie swoje sprawy musieli pomówić rodziców dziewczynki i złożyć fałszywe zeznania – w celu odebrania praw rodzicielskich trza mieć coś ponad pieprzenie dewot i moherów. Dwa – prawo do aborcji dziecka będącego wynikiem gwałtu istnieje, i jest prawem każdej ofiary gwałtu.
    Na głupote paragrafów nie ma a szkoda…


    • RSS